Szymon Czapliński

Jestem psychologiem, zawodowo udzielam się jako trener, kołcz i konsultant. “Od zawsze” pracuję też na uczelni bo, (jak się o to podejrzewam) mam “jobla” na punkcie stwarzania warunków do rozwijania się młodych ludzi. W ogóle w robocie chodzi mi o rozwój zarówno ludzi z którymi jestem w relacji jak i mój własny. Nie wyobrażam sobie wspierania innych w pokonywaniu ograniczeń samemu nie przezwyciężając jakichś barier. Jako że rozwój w moim rozumieniu nieodzownie łaczy się z trudem i obawami, lubię przekonywać siebie i innych do odwagi, do tego by działać a nie dywagować nad możliwością działania. Jako kołcz spaceruję z klientami po przestrzeniach odległych od obszarów ich osobistego komfortu. Robię to świadomie i z poczuciem senu takiego działania.

 

Czym jest dla mnie Kołczingoffnia?

Jestem pomysłodawcą Kołczingoffni (bezpośrednim inspiratorem był dla mnie Tade(usz) Reimus) – tak więc Kołczingoffnia jest dla mnie osobiście czymś ważnym. Organizuję Kołczingoffnie (liczba mnoga) bo od jakiegoś czasu chce mi się robić tylko rzeczy które chce mi się robić. W tym projekcie super dla mnie jest to, że można wymyślić sobie coś od zupełnych podstaw i cieszyć się kreowaniem kawałka rzeczywistości.


Roman WarkoczRoman Warkocz

Kim jestem?

Trenerem coraz mniej, moderatorem coraz częściej.

Coraz bardziej ufam sobie, coraz bardziej ufam ludziom.

Wielką frajdę sprawia mi (wpół)organizowanie przestrzeni dla rozwoju tych którzy pracują z ludźmi.

Dużo satysfakcji daje mi swatanie ludzi w ramach nowych projektów.

Czym jest dla mnie Kołczingoffnia?

Inspiracja, frajda (znowu;), starzy znajomi, nowi znajomi, nowe projekty…


 

Daniel Melerowicz Daniel

Z wykształcenia jestem psychologiem, pracuję jako trener, coach, terapeuta, prowadzę firmę doradczą.

 

To co najbardziej lubię w mojej pracy to energia grupy, wymiana poglądów i wspólne rozwiązywanie problemów.

W pracy indywidualnej staram się pomagać pracującym ze mną osobom w rozwijaniu ich potencjału i towarzyszyć w stawaniu się „sobą”.

Prywatnie fascynuje mnie w człowieku coś co nazywam „podobieństwem w różnorodności”. Podczas licznych podróży zrozumiałem że mimo odmienności kultur, języków czy stopnia zamożności na pewnym poziomie wszyscy mamy takie same potrzeby i marzenia.

Moim celem podczas współpracy z organizacjami jest popularyzowanie i rozwój nowoczesnych i efektywnych metod zarządzania zespołami na rynku polskim.

 

Czym jest dla mnie kołczingoffnia.

Kołczingoffnia to dla mnie przede wszystkim miejsce spotkania się z ludźmi którzy mają masę ciekawych pomysłów. Spotkania takie dają mi ogromną moc i energię do działania. Po prostu znowu chce mi się zmieniać świat. Na kołczingoffni chciałbym spotkać ludzi którzy zajmują się wsparciem i rozwojem własnym oraz innych, chcę z nimi dyskutować, zobaczyć jak pracują, chce też pokazać moją pracę i usłyszeć na jej temat informację zwrotną. Kołczingoffnia to dla mnie taki „tygiel” gdzie każdy ma takie samo prawo głosu, wyrażania swoich opinii a nawet krytyki. Z takiej „mieszanki” często wychodzi coś dobrego.

Jest to dla mnie również miejsce sieciowania, gdzie poznam masę ciekawych ludzi, z którymi w przyszłości mogę tworzyć kolejne ciekawe projekty.


Karol Konkel

Po wykształceniu się psychologicznym, wciąż kształtuję się dalej- w roli trenera, kołcza, konsultanta procesów Rozwoju Organizacji, a przede wszystkim jako podróżnik. Współpracuję w ramach powyższych ról z Scherer Leadership International oraz nieutrudzenie jako freelance.

W swojej pracy uwielbiam to, że ją lubię. Cenię sobie zmienność i nieprzewidywalność każdego spotkania zawodowego. Ważne jest dla mnie bycie blisko ludzi i rozumienie oraz pomaganie zrozumieć, co się dzieje i co powinno dziać się dalej.

Kołczingoffnia to dla mnie możliwość wspólnego budowania środowiska profesjonalnych coachow, którzy szanują wysokie standardy pracy. Oznacza to że przede wszystkim wciąż się uczą na doświadczeniach własnych i innych, o ile ci popełnili wystarczająco spektakularne błędy.

Chcę pytać, odpowiadać, rzucać wyzwania, nabierać pewności i mieć wątpliwości.


Tadeusz Reimus

Skończyłem psychologię, filozofię, szkołę coachów jedną, drugą i trzecią, pracowałem jako terapeuta, zarabiam przede wszystkim jako trener i konsultant w biznesie. Wykonuję coaching, bo w tym procesie jestem najbliżej i ludzi i siebie – tutaj, w gabinecie, zamknięci w wieży, z ptasią perspektywą, możemy się upewnić, że jesteśmy do siebie bardzo podobni. A nawet więcej, jestesmy tacy sami – w swoich potrzebach, pragnieniach i tym cholernie pięknym i trudnym wysiłku zmiany na lepsze. Wzrusza mnie to, rusza mnie to. Coaching chcę rozwijać i puszczać w świat..

…a Kołczingoffnia jest do tego najlepszym miejscem.

To wielkie święto i zaszczyt przebywać w gronie coachów i móc się wspólnie inspirować. Chcę tej różnorodności doświadczyć, posmakować i zapamiętać ją sobie do końca życia… Taka przestrzeń wymiany po prostu nie zdaża sie często i trzeba ja umożliwiać i kultywować.